“Taketwo.pl i chce się żyć !” cytuje tu Hanię
i rzeczywiście coś w tym jest
spamik spamiasty
W tym roku uczestnicy XXI Międzynarodowych Mistrzostw Autostopowych ścigali sie z Sopotu do Lwowa.
Przygód po drodze było co nie miara! Historie autostopowiczów niekiedy mroziły krew w żyłach.
Łapanie stopa nie dla wszystkich okazało się takie proste…niektórzy stali baaaardzo długo na granicy, lecz jednak spokojnie ją przekraczali, inni z kolei z lekką dawką adrenaliny przekraczali ją z ukraińskimi kierowcami, którzy ewidentnie “mieli cos na sumieniu”, a jeszcze inni (jak chociażby nasza ekipa realizatorska) musiała bardzo szeroko się uśmiechać, żeby ukraińscy celnicy uwierzyli, że nasze paszporty to naprawdę nasze paszporty !
Ukraina – zajechaliśmy nocą, ciemno, ciemno i jeszcze raz ciemno (ukradli wszystkie latarnie? czy co?) i gdyby nie pomoc (oczywiście za dopłatą) pewnej miłej pani taksówkarz to nie dotarlibyśmy w tak dobrym czasie do obozu. Podróżniku – jeśli lubisz wyzwania to z pewnością jest to miejsce, które musi znaleźć sie na Twojej trasie.
Nas do dzisiaj zastanawia jak w kraju, który jest 15-20 lat za nami ma odbyć się EURO 2012 ???!!!
Ale jak naprawdę wygląda życie po tamtej stronie, zobaczyć będziecie mogli jak wrzucę relację z wycieczki po mieście.
Tymczasem pragnę podziękować kilku osobom:
w pierwszej kolejności Witkowi – człowiekowi, który swą skromnością urzeka nas wszystkich, ale przede wszystkim swym wielkim zaangażowaniem, profesjonalizmem, szczerym uśmiechem, dobrocią i …długo by jeszcze wymieniać. gdyby nie on, wielu ludzi nie miałoby okazji przeżyć tylu niezapomnianych przygód (myślę, że tu niejeden autostopowicz się ze mną zgodzi!). No i radość tym większa, bo po tej edycji grono fanów Witka znów się poszerzyło
Kolejna osoba, to driver ekipy realizatorskiej: Karol vel Carlos. Trasę śmigneliśmy !!!…i o dziwo ja, która zdecydowanie woli siedzieć po stronie kierowcy, tym razem jechałam i nawet się nie bałam…hehe. Dla Carlosa wielkie dzięki i wielki szacun, zwłaszcza za trasę powrotną. Śmiem rzec “you are master” ! ps. No i dzięki za Żulin – czasami warto pomylić drogę
Bono: temu człowiekowi trzeba podziękować za elementy głównie rozrywkowe podczas wypadu, chociaż tez i te nerwowe (na szczęście było ich może ze trzy). Realizacja filmu z pełnym poświęceniem…dobrze, że nie wypadł nam z auta !
Rafał “Kulka” vel “Buła” - za to, że załapał bakcyla i, że mnie wspomagał nie tylko przy robieniu fotoreportażu
Autostopowiczom – zwłaszcza za imprezę nad jeziorkiem
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « maj | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Najnowsze komentarze